środa, 16 stycznia 2013

Zakupy z PL :) oraz...

Hello!!!

Dziś przychodzę do was z zakupami z Polski oraz z moim małym zamówieniem ze stronki bath&body shop (nie mylić z bath&body works! :)).
Trochę jest tych rzeczy, niektóre są nowe dla mnie i kupione pod wpływem filmików na youtube.
Nie będę przedstawiać każdej rzeczy po kolei bo zajęło by mi to chyba cały dzień :).

Zacznę od małych zakupów.
Ze strony www.bathandbodyshop.co.uk postanowiłam (pod wpływem yt !!! again! ) zamówić mgiełki do ciała z bath and body works oraz victorias secret niedostępne niestety w IRL.
Wybór był ciężki.
Ile to ja się filmików naoglądałam i postów naczytałam to Pan Bóg wie!!!
Zdecydowałam się na jedną mgiełkę z B&BW  i jedną z VS.
B&BW: Japanese cherry blossom fine body mist.
VS: Coconut passion
oraz...
antybakeryjny żel do rąk B&BW: warm vanilla sugar.


Jeśli chodzi o samą stronkę to na pewno skorzystam z niej ponownie.
Posiadają firmy takie jak: Bath&Body Works, Victoria's Secret, Bomb Cosmetics, NyX i pare innych...
Mają sporo ubytków na magazynie i niestety nie było tego co chciałam, a bardzo chciałam wypróbować, więc zamówiłam to co myślałam że mi się spodoba.
Zamówienie złożyłam w poniedziałek a w piątek już miałam paczuszkę.
Nie było to jakoś super ekstra zabezpieczone ale butelki są plastikowe więc mniejsze ryzyko pobicia.

Teraz do sedna...
B&BW mgiełka w ogóle nie w moim typie... nie wiem, jakoś inaczej sobie wyobrażałam ten zapach. Duszący jak dla mnie...może zbyt kwiatowy? Ja wole bardziej słodsze i zapachy i perfumy.
Zobaczymy poczekam do wiosny a jak nie to oddam albo sprzedam.
AHA! zapomniałam dodać że zapach jest baaardzo ale to bardzo trwały!!!

VS mgielka.... o taaakkk!!! przepiękny zapach, to jest właśnie zapach jakim będę pachnieć na wakacjach! słodki tropikalny po prostu boski! Znacznie bardziej mi podpasował ten mimo iż jest mniej trwalszy :(

Co do żelu antybakteryjnego jeszcze nic nie napiszę ponieważ nawet nie próbowałam.


Teraz wam wrzucę fotki zakupów z PL, i pomiędzy nimi parę produktów firmy Balea głównie żele pod prysznic oraz balsamy do ciała.



żele do mycia twarzy, ampułki, kremy do rąk, stóp i ciała, mydełka, leki też :):) kremy na noc, gąbki, nawet herbatka Saga z torebeczkami w kształcie choinek jest! :) Kosmetyczka od mamuni bo prosiłam o zakup jakieś z przegródkami nie małej nie dużej.
I powiem wam, że naprawdę zazdroszczę ilości, rodzajów oraz rozmaitości produktów do pielęgnacji ciała i twarzy jaki macie w Polsce.
Ja jak wpadam do SP albo Rosmanna to nie wiem gdzie mam patrzeć! i od którego regału zacząć buszować :) jak dzik!! normalnie jak dzik się zachowuję heheh....

To tyle na tyle :)
Ostatnio dużo stresu mi towarzyszy oraz zimna pogoda i lodowaty wiatr który wysusza moja skórę niewyobrażalnie! także na pewno maseczki pójdą w ruch, oraz bogatsze kremy na noc.
Ja kończę swój krem Lancome Hydrazen już mi się znudził, to moje drugie opakowanie.
W kolejce czeka Dermedic oraz Alterra :))

Pozdrawiam cieplutko!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz