Jak to czas szybko leci!
Nawet nie wiem kiedy minal mi tydzien w Polsce.
Troszke sie zaniedbalam z blogiem ale postaram sie to nadrobic, w planie mam pokazanie wam malutkiej czesci rzeczy ktore kupilam w Polsce i w tym jedno najnowsze moje odkrycie :)) z ktorego (jak na razie) jestem baaardzo zadowolona :)
Jakie plany na sylwestra?
Moje raczej nie powalaja na kolana, z racji tego ze ide do pracy nawet nie ma mowy o jakim kolwiek wyjsciu i swietowaniu do bialego rana.
Nie wiem czy tylko ja tak mam, ale jakos nie przeszkadza mi to, ze zostane w domciu :)
poniedziałek, 31 grudnia 2012
poniedziałek, 3 grudnia 2012
pic's !
Jakoś ostatnio brak mi czasu i weny, chyba przez to zimno, i ciemno!
Ozdoby świąteczne, już ok 2 tyg temu pojawiły się w sklepach, tu akurat w Dunnes Stores:
Choinka na O'Connell Street:
Tu zastanawiam się jakie bambosze ciepłe na zimę wybrać, jakoś UGGs nie robią na mnie żadnego WOW, biorąc pod uwagę cenę.
A tu już poniedziałkowy wieczór! Po ciężkim dniu w pracy (jak co poniedziałek!) w tym przypadku w tv Bad Santa, tak wiem.. choinka nie udekorowana do końca ponieważ nie wiem jaki kolorek bombek chcę w tym roku :D Ale Mr Ho! Ho! Ho! i surykatką są :D
Pozdrawiam i udanego tygodnia życzę!
Ozdoby świąteczne, już ok 2 tyg temu pojawiły się w sklepach, tu akurat w Dunnes Stores:
Choinka na O'Connell Street:
Tu zastanawiam się jakie bambosze ciepłe na zimę wybrać, jakoś UGGs nie robią na mnie żadnego WOW, biorąc pod uwagę cenę.
A tu już poniedziałkowy wieczór! Po ciężkim dniu w pracy (jak co poniedziałek!) w tym przypadku w tv Bad Santa, tak wiem.. choinka nie udekorowana do końca ponieważ nie wiem jaki kolorek bombek chcę w tym roku :D Ale Mr Ho! Ho! Ho! i surykatką są :D
Pozdrawiam i udanego tygodnia życzę!
sobota, 24 listopada 2012
perełki...
hej!
Jako, że wczoraj był dzień wypłaty a i tak do centrum musiałam pojechać, wstąpiłam do nowo otwartego sklepu Mac.
Konkretnie po Studio fix powder plus foundation... baaardzo chciałam wypróbować.
Dziewczyna tam pracująca spytała czy chcę wypróbować przed, pewnie że chcę!
usiadłam,
jak przypudrowałam mi twarz tym pudrem bylam w niebo wzięta !!!
Poradziła mi odcień NW35, pokazała mi NW40 ale powiedziała że będzie za ciemny więc zdałam się na jej radę.
Pytała czy to wszystko, a ja że na pomadki chcę zerknąc.
Wcześniej oglądałam w necie pomadkę Viva Glam Nicki Minaj, i jako że ja się nie maluje na mocno, i chociaż usta zaakcentować to postanowiłam zaryzykować i zakupić ten kolorek :)) wykończenie satin. Co oznacza że podkreśla suche skórki :/
Ceny:
Studio fix powder plus foundation - 31.50e
Pomadka Viva Glam Nicki minaj - 18e.
Jako, że wczoraj był dzień wypłaty a i tak do centrum musiałam pojechać, wstąpiłam do nowo otwartego sklepu Mac.
Konkretnie po Studio fix powder plus foundation... baaardzo chciałam wypróbować.
Dziewczyna tam pracująca spytała czy chcę wypróbować przed, pewnie że chcę!
usiadłam,
jak przypudrowałam mi twarz tym pudrem bylam w niebo wzięta !!!
Poradziła mi odcień NW35, pokazała mi NW40 ale powiedziała że będzie za ciemny więc zdałam się na jej radę.
Pytała czy to wszystko, a ja że na pomadki chcę zerknąc.
Wcześniej oglądałam w necie pomadkę Viva Glam Nicki Minaj, i jako że ja się nie maluje na mocno, i chociaż usta zaakcentować to postanowiłam zaryzykować i zakupić ten kolorek :)) wykończenie satin. Co oznacza że podkreśla suche skórki :/
Ceny:
Studio fix powder plus foundation - 31.50e
Pomadka Viva Glam Nicki minaj - 18e.
sobota, 17 listopada 2012
Weekendowo...
Hej hej,
Jak wam mija weekend?
Mi leniwie, po ciężkim tygidniu w pracy należy mi sie słodkie lenistwo.
Jak wam mija weekend?
Mi leniwie, po ciężkim tygidniu w pracy należy mi sie słodkie lenistwo.
śniadanko...
uwielbiam muffinki!
Wczoraj byłam przelotem w Dundrum, i przy okazji poszłam zobaczyć czy maja jeszcze torebeczki w sówki które widziałam u znajomej. I były!!! Kupiłam dwie, dla siebie i dla mamy bo ona też jest maniaczką torebek na małe zakupy do torebki :D.
Podeszłam jeszcze do McCabes po dezodorant i antyperspirant, bo, i były akurat na promocji po 1,50e za sztukę.
Ogladając te wszystkie zestawy świąteczne i promocje, postanowiłam że poprosze o próbke produktów z LRP.
Płacąc przy kasie spytałam czy moge dostać, a miła pani zaprowadziła mnie do drugiej pani na sklepie po czym ta przeprowadziła mały wywiad ze mną, o stanie mojej skóry i dała mi dwie próbeczki na ktorych mi najbardziej zależało, effaclar żel do mycia twarzy i effaclar duo. Ostatnio borykam sie z wysypem na twarzy nie wiedząc whyyyy !! :(((
Czyż te sówki nie są słłłiiiiiittt? :))) dostepne w House of Frasier.
Pozdrawiam!
niedziela, 11 listopada 2012
Nowy sklep MAC !!!!
Uwaga uwaga!
Dla fanek kosmetyków MAC!
15go listopada bedzie otwarcie nowego sklepu na Henry Street ! :)
Jest niedaleko jeden na Grafton Street, ale ja zawsze omijam tą okolicę wieć poręczniej (może niekoniecznie dla mojego portfela hahah!) bedzie sklep własnie ten nowy :)
Dla fanek kosmetyków MAC!
15go listopada bedzie otwarcie nowego sklepu na Henry Street ! :)
Jest niedaleko jeden na Grafton Street, ale ja zawsze omijam tą okolicę wieć poręczniej (może niekoniecznie dla mojego portfela hahah!) bedzie sklep własnie ten nowy :)
mini haul
Witam was cieplutko!
Pogoda u mnie dzis dopisywała, więc jako że wczoraj przespałam cały dzień, dzis zebrałam swoje 4 litery i pojechałam na miasto.
Potrzebowałam zwykłych, czarnych koturn, by pasowały do każdej sukienki/spódnicy. Upatrzyłam pare sztuk na www, ułatwiło mi to poszukiwanie i zaoszczędziło czas. Ja w ogole nie umiem chodzić w szpilkach, a jako że nie umiem chodzic to ich po prostu nie kupuję, owszem piekne są, ale nie chce wygladać jak pokraka, bo już nie raz, ba! za każdym razem jak wychodze to widzę jak dziewczyny tutaj nie umieja w nich chodzić a na dodatek ubierają za duże co napewno nie ułatwia im tego. Dobra! czas przejść do zakupów :)
AHA! RockGlamPrincess zarazila mnie chęcia kupienia świeczek w Bomb cosmetics, więc jak to ja z natury ciekawska, zaczełam grzebać po internecie czy przypadkiem nie ma jakiegos stoiska w Dublinie. No i znalazłam!! W Jervisie na samej górze jest fish spa, i tam wlasnie sprzedają... ale niestety wszystko tylko nie świeczki :(((( to mnie zmartwiło najbardziej. Maja: bomby do kapieli, masła, scruby do ciała. Prowadzą też malutką szafę Yankee Candle, wybrałam 3 produkty (nigdy nie mialam nic z yankee candle wiec chciałam wyprobowac te woski), wybór wosków był skąpy... padło na cinnamon stick, i home sweet home, oraz kupiłam olejek lavender, ylang-ylang i geranium. Zobaczymy w nadchodzących tygodniach jak sie te produkty sprawdzą :)
Na olejek była 33% zniżka, zapłaciłam za niego 4,34e, a woski były po 2e każdy.
Koturny kupiłam w Debenhams na przecenie, od razu je dorwałam po czym patrzę a na stojaku był rozmiar 7 i 4,5, a ja mam 5. Spytałam ekspedientke czy ma może na zapleczu rozm 5, powiedziała że sprawdzi, a ja w tym czasie przymierzyłam ten 4,5 i sie okazało że pasuje !!! :) a tym bardziej byly przecenione. aA to były dwie ostatnie pary. Oryginalna cena to 59.00euro, a ja zapłaciłam 29,50e :)))))
I ostatnia rzecza jaką kupiłam jest balsam do ust, na wzór amerykańskiego? EOSa :) w Bootsie, nawet była promocja 3 w cenie 2, ale ja nie znam tego produktu więc wolałam nie ryzykować a do tanich też nie należy moim zdaniem. Koszt: 6.79euro.... ja swój wybrałam o zapachu truskawki, był jeszcze kokosowy który był biały i miętowy jasno zielony. Pachnie trochę sztucznie, ale zobaczymy w praktyce jak to z nim będzie. Do tego mozna go sobie doczepic do kluczy by miec go zawsze pod reka :D
tylko pytanie czy warto?
Pogoda u mnie dzis dopisywała, więc jako że wczoraj przespałam cały dzień, dzis zebrałam swoje 4 litery i pojechałam na miasto.
Potrzebowałam zwykłych, czarnych koturn, by pasowały do każdej sukienki/spódnicy. Upatrzyłam pare sztuk na www, ułatwiło mi to poszukiwanie i zaoszczędziło czas. Ja w ogole nie umiem chodzić w szpilkach, a jako że nie umiem chodzic to ich po prostu nie kupuję, owszem piekne są, ale nie chce wygladać jak pokraka, bo już nie raz, ba! za każdym razem jak wychodze to widzę jak dziewczyny tutaj nie umieja w nich chodzić a na dodatek ubierają za duże co napewno nie ułatwia im tego. Dobra! czas przejść do zakupów :)
AHA! RockGlamPrincess zarazila mnie chęcia kupienia świeczek w Bomb cosmetics, więc jak to ja z natury ciekawska, zaczełam grzebać po internecie czy przypadkiem nie ma jakiegos stoiska w Dublinie. No i znalazłam!! W Jervisie na samej górze jest fish spa, i tam wlasnie sprzedają... ale niestety wszystko tylko nie świeczki :(((( to mnie zmartwiło najbardziej. Maja: bomby do kapieli, masła, scruby do ciała. Prowadzą też malutką szafę Yankee Candle, wybrałam 3 produkty (nigdy nie mialam nic z yankee candle wiec chciałam wyprobowac te woski), wybór wosków był skąpy... padło na cinnamon stick, i home sweet home, oraz kupiłam olejek lavender, ylang-ylang i geranium. Zobaczymy w nadchodzących tygodniach jak sie te produkty sprawdzą :)
Na olejek była 33% zniżka, zapłaciłam za niego 4,34e, a woski były po 2e każdy.
Koturny kupiłam w Debenhams na przecenie, od razu je dorwałam po czym patrzę a na stojaku był rozmiar 7 i 4,5, a ja mam 5. Spytałam ekspedientke czy ma może na zapleczu rozm 5, powiedziała że sprawdzi, a ja w tym czasie przymierzyłam ten 4,5 i sie okazało że pasuje !!! :) a tym bardziej byly przecenione. aA to były dwie ostatnie pary. Oryginalna cena to 59.00euro, a ja zapłaciłam 29,50e :)))))
I ostatnia rzecza jaką kupiłam jest balsam do ust, na wzór amerykańskiego? EOSa :) w Bootsie, nawet była promocja 3 w cenie 2, ale ja nie znam tego produktu więc wolałam nie ryzykować a do tanich też nie należy moim zdaniem. Koszt: 6.79euro.... ja swój wybrałam o zapachu truskawki, był jeszcze kokosowy który był biały i miętowy jasno zielony. Pachnie trochę sztucznie, ale zobaczymy w praktyce jak to z nim będzie. Do tego mozna go sobie doczepic do kluczy by miec go zawsze pod reka :D
tylko pytanie czy warto?
To tyle moi drodzy, ide sie relaksować, i przygotowywac psychicznie na nadchodzacy tydzień w pracy :D. trzymajcie sie zapachowo i kolorowo !
Karola!
sobota, 10 listopada 2012
ostatnie zdobycze
Sa to produkty z ostatniuch ok dwóch miesięcy. Od razu zazdnaczam że nie maluję się na codzień! Od poniedziałku do piątku jedynie, puder, brązer/róż, i to wszystko. Dlatego nie posiadam orogmnej kolektcji kosmetyków kolorowych, i nie kupuje co tydzień 10 nowych cieni z MAC :D
Zakupocholiczką też sie bym nie nazwała... lubie kupowować wioadomo, jak każda kobietka :) ale do szalonych nie należę :).
Zapraszam do lektury...
Na pierwszy ogień pójdzie szalik..., Z nim to była długa historia ponieważ bedąc w centrum pewnego weekendu jak zawsze zachaczyłam o sklep Forever21 !! (moj ulubiony sklep!) zrobiłam tam zakupy i juz wychodząc z tamtąd moje oko zauważyło wlasnie ten oto szal, podeszłam, pogłaskalam przymierzyłam, zastanawialam się... i doszłam do wniosku, że przecież za tydzień bede ponownie w centrum to sobie go kupie. Po tygodniu, wracam, pytam pani na sklepie czy maja jeszcze te szale bo nie moge ich znalezć, a ona ze nie juz wyprzedane :O no po prostu myślałam że nie wytrzymam, bylam tak zla na siebie że szok!!! Ale już to wcześniej wiedziałam, ale jak to mowią mądry polak po szkodzie!!! Teraz już wiem że trzeba brać od razu jak sie cos podoba bo znając moje szczęście to nastepnego dnia tego nie bedzie! W drodze powrotnej zaczełam przeglądać strone www forever 21, no i był tam!!!! myślałam, że nie wytrzymam! tego samego dnia, po powrocie zalogowałam sie i kupilam ten szalik online! :D
Razem z przesyłką kosztował on mnie 16.90Euro
Kosmetyki i rzeczy pielęgnacyjne.
Błyszczyk z Forever21 - mój jest w kolorze seashell pink/gold.
Piękny kolororek, ma maluśkie drobinki ale nie czuć ich na ustach co najważniejsze, powiedziałabym ze efekt to tafla wody. Nie utrzymuje się zbyt dlugo co mi nie przeszladza akurat, czego oczekiwać od błyszczyka za pare euro.
Baza pod cienie z essence - w kolorze skóry ładny, fajnie sie nakłada. Ale to chyba tyle z zalet tego produktu. Jak już wiecie, nie maluje sie na codzień, ostatnio czełam sobie tym wyrównywać koloryt na powiekach ponieważ mam ciemniejsze. Niestety...zbiera sie w załamaniu! i to nawet nie po połowie dnia, zaledwie po paru godzinach. Cóż kupiłam, to będe go męczyć.
Clinique lash building primer - Miałam na karcie Debenhamsa 10euro do wykorzystania, no i pod wpływem jednej z youtubowiczek postanowiłam że zakupie. Uzyłam raz, mam mieszane uczucia... nie bede sie wypowiadała więcej na razie. Koszt jego 15e, ja zapłaciłam 5e.
Gosh eyeshadow base - moj nr 1 !!!!! ciasteczko25 go polecała i ja go zakupiłam juz baaardzo dawno i własnie mi sie kończy pierwsze opakowanie, a nigdzie w Dublinie nie moglam go już znaleźć. 2tyg temu z mojm chłopakiem pojechaliśmy pozwiedzać, i w Cork w jakimś centrum handlowym w drogerii, dorwałam tą bazę :) cieszyłam się jak małe dziecko :D Własnie w jednym z ostatnich filmików ciasteczko powiedziala ze ja wycofali :( moje jedną z ostatnich dorwałam.
Cienie z MAC - tutaj chce tylko napisać o dwóch nowych cieniach i paletce z MAC. Postanowiłam sie zorganizować i uporządkowac swoją mini kolekcje cieni. Jak już mowiłam, nie mam 30 cieni z Inglota lub innch firm... Podstawowe mi wystarzczą. I tak pewnego dnia będąc po wypłacie, pojechaliśmy z moim lubym do znanego dobrze mieszkańcom Dublina, Dundrum. Tam jest BT2 (Brown Thomas 2), i postanowiłam ze zaszaleję i kupiłam poczwórna paletkę, oraz dwa cienie: soumptous olive i handwritten. Dwa cienie na dole. Jeśli ktoś jest ciekawy to w górnym rzędzie, pierwszy złoty cień to jest Urban Decay half baked, a drugi to już znany i słynny wszystkim satin taupe :)))
Koszt jednego cienia to 12,50e a paletka 8,50e.
Szanpony z Lush - oba sa do włosów przetłuszczajacych sie. Squeaky Green, ktry w tym momencie używam to faktycznie taki squeaky jest!!! włosy po nim sa oczyszczone, mi się nie plączą, te nasionka czy co tam w nim jest nie pozostają we włosach ufff! a miałam obawy bo czytając wcześniej recenzję (zawsze to robie zanim cokolwiek kupie!!) niektóre dziewczyn pisały że to się zdarza. Kolejny to Jumping Jupiter, czeka na swoja kolej, z tego co moge powiedzieć po wyglądzię to nie zawiera tych kawałków ziół, a jak bedzie w praktyce to sie okaże jak skończę squeaky.
Mydła - W użyciu jest Angel Delight, szybko sie zużywa, pięknie pachnie, nawet juz po osuszeniu skówy zapach sie utrzymuje. A w kolejsce po nim czeka Honey I washed the kids, również popularne bardzo. Ja osobiście uwielbiam Mirandę.
Do następnego dziubaski !!!
czwartek, 8 listopada 2012
Pierwszy raz :D
Hej hej...
Tak sie zbierałam, że w końcu sie zebrałam i zaczełam pisać :) 8 listopada 2012.
Tak, jestem z natury marudą !!!! :) Ale to nie bedzie blog o marudzeniu....no nie tylko :)
Sama uwielbiam czytac blogi, oglądać filmiki na youtube, i naprawde podziwiam dziewczyny za to jaka maja odwage by nakrecac filmiki i jaka siłe przekazu maja :)))
Ja również chciałam sie z wami podzielić tym, co lubie, co mnie cieszy, co smuci, co doprowadza do smiechu, a co do płaczu.
Ahh.. to tyle na razie, już niedlugo pierwszy porządn wpis :)
Tak sie zbierałam, że w końcu sie zebrałam i zaczełam pisać :) 8 listopada 2012.
Tak, jestem z natury marudą !!!! :) Ale to nie bedzie blog o marudzeniu....no nie tylko :)
Sama uwielbiam czytac blogi, oglądać filmiki na youtube, i naprawde podziwiam dziewczyny za to jaka maja odwage by nakrecac filmiki i jaka siłe przekazu maja :)))
Ja również chciałam sie z wami podzielić tym, co lubie, co mnie cieszy, co smuci, co doprowadza do smiechu, a co do płaczu.
Ahh.. to tyle na razie, już niedlugo pierwszy porządn wpis :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



