niedziela, 11 listopada 2012

mini haul

Witam was cieplutko!

Pogoda u mnie dzis dopisywała, więc jako że wczoraj przespałam cały dzień, dzis zebrałam swoje 4 litery i pojechałam na miasto.
Potrzebowałam zwykłych, czarnych koturn, by pasowały do każdej sukienki/spódnicy. Upatrzyłam pare sztuk na www, ułatwiło mi to poszukiwanie i zaoszczędziło czas. Ja w ogole nie umiem chodzić w szpilkach, a jako że nie umiem chodzic to ich po prostu nie kupuję, owszem piekne są, ale nie chce wygladać jak pokraka, bo już nie raz, ba! za każdym razem jak wychodze to widzę jak dziewczyny tutaj nie umieja w nich chodzić a na dodatek ubierają za duże co napewno nie ułatwia im tego. Dobra! czas przejść do zakupów :)


AHA! RockGlamPrincess zarazila mnie chęcia kupienia świeczek w Bomb cosmetics, więc jak to ja z natury ciekawska, zaczełam grzebać po internecie czy przypadkiem nie ma jakiegos stoiska w Dublinie. No i znalazłam!! W Jervisie na samej górze jest fish spa, i tam wlasnie sprzedają... ale niestety wszystko tylko nie świeczki :(((( to mnie zmartwiło najbardziej. Maja: bomby do kapieli, masła, scruby do ciała. Prowadzą też malutką szafę Yankee Candle, wybrałam 3 produkty (nigdy nie mialam nic z yankee candle wiec chciałam wyprobowac te woski), wybór wosków był skąpy... padło na cinnamon stick, i home sweet home, oraz kupiłam olejek lavender, ylang-ylang i geranium. Zobaczymy w nadchodzących tygodniach jak sie te produkty sprawdzą :)
Na olejek była 33% zniżka, zapłaciłam za niego 4,34e, a woski były po 2e każdy.

Koturny kupiłam w Debenhams na przecenie, od razu je dorwałam po czym patrzę a na stojaku był rozmiar 7 i 4,5, a ja mam 5. Spytałam ekspedientke czy ma może na zapleczu rozm 5, powiedziała że sprawdzi, a ja w tym czasie przymierzyłam ten 4,5 i sie okazało że pasuje !!! :) a tym bardziej byly przecenione. aA to były dwie ostatnie pary. Oryginalna cena to 59.00euro, a ja zapłaciłam 29,50e  :)))))

I ostatnia rzecza jaką kupiłam jest balsam do ust, na wzór amerykańskiego? EOSa :) w Bootsie, nawet była promocja 3 w cenie 2, ale ja nie znam tego produktu więc wolałam nie ryzykować a do tanich też nie należy moim zdaniem. Koszt: 6.79euro.... ja swój wybrałam o zapachu truskawki, był jeszcze kokosowy który był biały i miętowy jasno zielony. Pachnie trochę sztucznie, ale zobaczymy w praktyce jak to z nim będzie. Do tego mozna go sobie doczepic do kluczy by miec go zawsze pod reka :D
tylko pytanie czy warto?



To tyle moi drodzy, ide sie relaksować, i przygotowywac psychicznie na nadchodzacy tydzień w pracy :D. trzymajcie sie zapachowo i kolorowo ! 
Karola!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz